Menu

small things

To co mi sie popelnia czasami. Zyciowe gratisy.

Dzien bloga bede swietowac z Antonina, Tolkienem, Lewisem i czerwonym sweterkiem.

isilian2005

Czytam calkiem sporo, ale glownie ksiazek. Blogow mam tylko kilka, na ktore zagladam kiedy mam pragnienie wzbogacenia zasobow inspiracji. Kilka z nich to:

http://vitoos.blox.pl/2016/08/Moj-maly-przyjaciel.html - kiedy brakuje czasem pogody ducha. Natura wie co robi - jest, a to najwazniejsze.

http://damurek2.blogspot.co.uk/2016/08/bez-sensu-tez-ma-sens.html - gdy potrzebuje wejrzec w swiat tworcy poukladanie chaotycznego. Nigdy nie wiem co sie kryje w czelusciach jazni czlowieka pelnego idei.

http://frame.bloglovin.com/?post=5105342065&blog=5911873&frame_type=feed - albo w dni gdy chce mi sie wyszywac, a leniwiec popycha w strone kanapy zeby jeszcze troche sie pobyczyc...

http://binabal.blox.pl/2016/08/Nowe-okazy-w-kolekcji-kolorowy-cennik.html - zeby zadziwic sie swiatem, ludzmi, wszystkim co mozemy napotkac na naszej drodze

http://anek73.blogspot.co.uk/2016/08/i-znowu-w-uszczanowie.html - o ksiazkach, podrozach, pocztowka, haftach. Wszystkim co moze zainteresowac pasjonata rzeczy wspomnianych.

http://uantoniny.blogspot.co.uk/2016/08/ukraina-2016-borysaw.html - tu uwielbiam sprawdzone przepisy na robotki. Gdy leniwiec ma wolne, a moje rece pragna czegos w miare nieskomplikowanego i ladnego.

 

Mam nadzieje, ze kogos zainteresuja moje propozycje. Nic wymyslnego, dla mnie ciekawego, a dla Was pewnie niszowe zakatki ludzkich szczesc, pasji, hobby.

Pozdrawiam.

isilian2005

Chce mi sie i zarazem nie chce.

Ostatnio czytam, pracuje,, czytam, i jeszcze wiecej pracuje. Nawet zdarza mi sie znowu rysowac.

Kogo to dziwi?
A, i dostalam Bozych bojownikow, A. Sapkowskiego. W audiobooku. Wlasnie przesluchuje. Calkiem fajnie zrobione sluchowisko. 

Pech

isilian2005

Mialam robic jakis wpis... Taki krotki, zeby pokazac, ze zyje.

Ale listonosz przyniosl jakas poczte.

Gratuluje

isilian2005

Wszystkim tym, ktorzy calkiem nie dawno (ok. 3 lata temu) zachecili mnie do subskrypcji ich kanalow na YT.

Ale bardziej pragne wam pogratulowac skutecznego zniechecenia mnie i odwolania wspomnianego wyzej udzialu w waszych wypocinach. Mam juz dosyc ogladania waszych (powiedzmy) twarzy. I zeby bylo konkretniej to wymienie za co was NIE LUBIE. Posrod wielu zarzutow, znajduja sie tu rowniez takie, ktore sa coraz bardziej popularne posrod was. Mianowicie:

  • tlumaczenie sie brakiem czasu;
  • robicie nagrania na "odwal sie", byle tylko cos wrzucic, bo jakis tam harmonogram macie;
  • sprzedajcie sie za pare gratisow, za ktore i tak musicie zaplacic;
  • blokowanie zagranicznym uzytkownikom udzialu w tych waszych niby konkursikach (Teraz sie moze podniesie glos, ze to nie prawda. Ale prawda jest taka, ze nie wazne co oficjalnie powiecie. Mieszkajacy za granica nie wygra, a jesli nawet to wybierzecie kogos na miejscu, bo sprawdzicie sobie taryfikator przesylek pocztowych.);
  • chamskie, namolne, reklamowanie, zachwalanie, tego za co sie oddaliscie;
  • usprawiedliwianie sie ze swoich slow - dlaczego wasza pupa jest akurat na waszym kanale wasza pupa (taki przyklad tylko z pupskiem). No bo przeciez wasz kanal, to wasza wlasnosc i macie prawo na nim publikowac co chcecie. I koniecznie musicie w co dugim filmiku o tym wspominac.
  • braki pomyslu na nagranie nadrabiacie miernymi pokazami niezdarnosci podczas rozcinania pudel jakie dostaliscie. Bo przeciez nie ma nic piekniejszego jak stara (dorosla) osoba macha nozem/nozyczkami przed kamera (brakuje rozlewu krwi i latajacych czesci ciala);
  • z prywatnego kanalu robicie marketingowa sieczke scisle zwiazana z waszym miejscem zatrudnienia (Placa wam za to? Jak tak, to swietnie. Nic tylko po raz kolejny pofgratulowac.);
  • powszechne powielanie, kopiowanie, nasladowanie wszystkiego z bardziej popularnych kanalow (tandetne okulary, makijaz, bizuteria, machanie lapami, dodawanie zawartosci niby merytorycznych - jakies "newsy" (bo przeciez "nowinki" to przestarzale slowo), krzykliwosc, odsylacze do jakichs innych filmikow (oczywiscie swoich, a nie cudzych. Najlepiej jakas firme, bo moze przysla jakis gratis)
  • smianie sie, usmiechanie do dzieciaka, ktorego sie nianczy poza kadrem (tak, rodzicielstwo to wspaniala rzecz. Szczegolnie gdy sie mowi o literaturze specjalistycznej i cieszy jape juz nie do kamery tylko gdzies w bok. No coz. Pewnie mam jakies spaczone pojecie o profesjonalizmie. Mozna sie przyznac, ze dzieciak w domu i trzeba dopilnowac i stad zezowanie w bok. Ale nie... Jednak nie podpowiem jakie moglibyscie zastosowac rozwiazania. Nie moja sprawa.
  • opowiadanie tresci ksiazek nazywane przez was recenzjami. A wezcie sie ogarnijcie i odswiezcie to pojecie, bo juz sie sami pogubiliscie. Taka jest moja opinia na ten temat.
  • tez mam t£itera, zbuka, plusa, diskusa, wordpresa, bloxa, tuba, sklep i innych pare witryn ze spelocznosciowkami, ale NIE bede do was zagladac, bo zalozyliscie ktoras tam strone fanowska, czy cholera wie co. NIE wejde na zadna strone, ktora usilnie reklamujecie. Nie mam ochoty ogladac waszych marnych fotek kartonow, figurek z plastiku, polek z ksiazkami, nowych tapet na ryju czy scianie. Mowie o tym, bo polowa tych waszych nagran to ta lista zyczen.
  • mowiac o ksiazkach, grach, wydarzeniach, zapominacie o poprawnej polszczyznie. Nie mowie o sobie, bo ja wiem co i jak mowie, w jakim stopniu moja polszczyzna jest zaniedbana. Ale na cokolwiek tam sobie wyznajecie, zweryfikujcie swoje wlasne slowa, zdania, sformulowania, i zweryfikujcie to. A jak nie potraficie, to lepiej sie nie odzywajcie.
  • mowicie o samych pozytywach. Jesli nie, to te niezbyt dobre opinie wyrazacie tak niesmialo i cicho, ze az sie odechciewa. Nie macie swojego wlasnego zdania. Powtarzacie za innymi. Gratuluje tej indywidualnosci. Rzeczywiscie nikt sie nie zorientuje, bo wszyscy to robia.

Uzbieralabym wiecej nie milych rzeczy nt. rodakow w sieci, ale juz mi sie nie chce. Podsumowania tez nie bedzie, bo tez nie ma czego. Nie bede sie powtarzac. Natomiast pragne was rowniez poinformowac, ze moje slowa, opinie, wrazenia, postanowienia, nie sa powodowane obejrzeniem/przeczytaniem tresci publikowanych, sprzed tygodnia. Zanim wyrobie sobie zdanie na jakis temat (lub nt. kogos) staram sie zapoznac z jak najwieksza iloscia publikacji danej osoby. Zauwazylam tendencje spadkowa jakosci przedstawianej przez was tresci od okolo roku (czasem pol roku). Na cale szczescie juz nie musze na was patrzec. Nie szkoda mi czasu, ktory na was zmarnowalam. Nauczylam sie wiele (w tym, ze lepiej ogladac nieprofesjonalnych azjatow, z brakami w jezyku angielskim, niz polakow z niby kompletnym jezykiem ojczystym). A wlasnie... Co jeszcze uwielbiacie robic, a mnie to wkurza, to: bledy wymowy anglojezyczny (obcojezycznych) wyrazow, nazwisk, imion. Skoro juz tak bardzo chcecie popisac sie swoja elokwencja i znajomoscia jezykow obcyhc, to sprawdzajcie przed nagraniem wymowe. Nie ma nic bardziej koszmarnego, jak upieranie sie przy swojej wymowie i wmawianie publicznosci, ze jest prawidlowa. No chyba, ze sami siebie przekonujecie do swoich racji powtarzajac w kolko to samo. Gdzies sie spotkalam ze slowami, ze klamstwo powtarzane wystarczajaco dlugo, staje sie prawda. Nie pamietam dokladnie jak to bylo, ale chodzi o ten sens.

Dobra. Pogratulowalam, wreczylam symboliczny medal z ziemniaka, a teraz mozecie spadac z mojego zycia. Mowie tu o tych "boskich" i wszechwiedzacych profesjonalistach, ktorzy sa samozwanczymi nasladowcami.

A czytajacym zycze milego dnia, wieczoru, czegokolwiek. :)

isilian2005

Robie juz trzecia czapke...

W sumie to piata, bo wczesniejsze to sa highvis - pomaranczowe. Takie dla ekstremalnych rowerzystow, czy innych "widoczniejszych". Im lepiej widoczny, tym mniej niebezpieczny. Albo jakos tak. No, mniejsza z tym. Skoncze ostatnia czapke i porobie cos innego, bo juz sie znudzilam. Moze poczytam... Albo pogram... Nie wiem jeszcze.

© small things
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci